Dlaczego warto dbać o jelita i mikrobiom?

Jelita - drugi mózg...

Jelita to obok mózgu – najważniejszy narząd w organizmie.  Nie jest to nowość – w ostatnich latach dużo mówi się o dbaniu o mikrobiom (jelita). Ale właściwie dlaczego? I nie chodzi tu tylko o trawienie pokarmu.
Łapcie trochę wiedzy.

Wsparcie układu immunologicznego.

Flora bakteryjna bierze udział w dojrzewaniu komórek odpornościowych. Nie na darmo mówi się”odporność bierze się z jelit” i jest to prawda nad prawdami. Dobrostan jelit gwarantuje nam, że odporność organizmu będzie wysoka. Bez tego suplementacja witaminami/preparatami „na odporność” mało co da. Dlatego też osoby cierpiące na SIBO/IMO, pasożyty czy zaburzenia pracy jelit częściej mają problemy ze zdrowiem – przeziębienia czy zakażenia wirusami są u nich częściej spotykane.

Równowaga psychiczna.

Stan jelit wpływa na mózg a praca mózgu (głowy) wpływa na jelita. Korelacja stanu jelit przy dysbiozach, przerostach, pasożytach z mgłą mózgową, zapominaniem, czy nawet depresją jest potwierdzona mnóstwem badań. W skrócie: mając problemy z emocjami czy pracą mózgu warto przyjrzeć się funkcjonowaniem mikrobiomu.

Synteza i wchłanianie witamin/wartości odżywczych.

Zawsze powtarzam, że żeby organizm był odżywiony to nie tylko dostarczanie – „spożywanie” pełnowartościowych produktów, ale też wchłanianie tych substancji. A za wchłanianie i syntezę odpowiadają w dużej mierze jelita (oczywiście żołądek, wątroba i trzustka także). Bogaty i różnorodny mikrobiom to pewność, że witaminy i minerały pochodzące z pokarmu zostaną dostarczone i przetworzone w organizmie.

Redukcja.

Tak, stan jelit wpływa na odchudzanie. Zapewne znacie osoby, które mimo stosowania diet/nawyków żywieniowych itd nie redukują masy ciała. Może to być spowodowane właśnie „bałaganem” w jelitach. Może się to odbywać na kilku płaszczyznach:

  • pozyskiwania energii z niestrawnych węglowodanów (np. skrobia oporna) w celu produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych (które są dodatkowym źródłem energii dla organizmu).
  • oddziaływaniem hormonów odpowiadających za regulację uczucia głodu i sytości.
  • modyfikacjami genetycznymi tworzonymi przez metabolity mikrobioty jelitowej
  • powodowaniem procesów zapalnych o niskim stopniu nasilenia, spowodowanych przez bakteryjną translokację lipopolisacharydu (nazywanego inaczej endotoksyną lub w skrócie LPS) na wskutek wzrostu przepuszczalności bariery jelitowej.
Continue Reading

Kaloria – informacje w pigułce

Czy kaloria kalorii jest równa ?

Oto jest pytanie.
 
Odpowiedź to: OCZYWIŚCIE, ŻE NIE (a przynajmniej nie jest to takie oczywiste).
 
Zacznijmy od początku – kaloria to jednostka fizyczna i określa ilość ciepła potrzebną do podgrzania, pod ciśnieniem jednej atmosfery, jednego g czystej chemicznie wody o 1 °C od temperatury 14,5 °C do 15,5 °C. Ciężko to sobie wyobrazić w odniesieniu do pożywienia, dlatego lepiej używać pojęcie „wartość energetyczna”, która określa ilość energii w pożywieniu jaką organizm może przyswoić podczas procesu trawienia. I wartość odżywczą wyraża się właśnie w kaloriach. 

Ile składników odżywczych dostarczają nam kalorie?

Idziemy dalej – poszczególne składniki pożywienia dostarczają nam zawsze takie same ilości kalorii (tłuszcz – ok. 9kcal/g, białko i węglowodany ok. 4kcal/g, alkohol ok. 7 kcal/g, błonnik ok. 2 kcal/g).
Czyli czysto teoretycznie – mając zapotrzebowanie kaloryczne 1700 kcal już z deficytem i jedząc te kalorie w 3 pączkach i 3 kawałkach pizzy to można schudnąć.
Natomiast w praktyce nie jest już tak kolorowo. 
 

"Jakość" kalorii

Podstawowym i najważniejszym aspektem kalorii jest jakość oraz źródło jej pochodzenia. Nie tylko kalorie są istotne, ale również „ładunek” jaki ze sobą niosą. Chodzi o wartości odżywcze, makro i mikroskładniki, które sprawiają, że dany produkt jest pełno lub niepełnowartościowy.

Czyli spożywając kalorie tzw „puste”, ale będąc na deficycie można schudnąć. Pytanie czy warto, bo pod uwagę tutaj należy brać również uczucie sytości, samopoczucie po takich posiłkach i właśnie dostarczenie minerałów, witamin itd.

Kaloria - o zgrozo...

Kalorii nie należy się bać. Powszechnie panuje przeświadczenie  „im mniej zjem kalorii tym więcej schudnę”. Nie do końca tak jest. Należy brać pod uwagę wiele czynników zewnętrznych oraz właśnie wartość energetyczną posiłku?składnika pokarmowego w kontekście redukcji.
Przykładowo tyle samo kalorii ma pączek (ok 500kcal) co posiłek złozony z 150g piersi z kurczaka z 60g ryżu, warzywami (marchew, papryka, pomidor – 300g) i łyżka oliwy. 
Kalorie te same, a gęstość odżywcza, smakowitość i sytość po posiłku znacząco różna.
 
Teraz już widzisz różnicę?
Mam nadzieję, że tak 😁.
Continue Reading

Dlaczego cukier szkodzi?

Dlaczego cukier szkodzi?

Od kilkunastu lat dużo się mówi o tym, że cukier szkodzi.
Wiadomo – bo próchnica, otyłość, bo tuczy itd. To takie banały, o których wie każde dziecko.
Ale tak właściwie, to dlaczego ten cukier jest taki szkodliwy?
Łapcie trochę wiedzy ode mnie.

Na początku nadmienię, że cukier jest wszędzie. To znaczy – w zdecydowanej większości produktów spożywczych. Oczywiście, im bardziej produkt przetworzony, tym większe prawdopodobieństwo, że cukier się tam znajdzie.
Najczęściej pełni on rolę poprawiacza smaku, ale jego zadanie to także:
poprawa konsystencji – cukry mają wpływ na konsystencję środków spożywczych, np. nadają chrupkość kruchym ciasteczkom
poprawa barwy – dzięki reakcji Maillarda  cukry nadają złocistą barwę wyrobom cukierniczym
poprawa okresu trwałości – cukry wydłużają okres trwałości środków spożywczych poprzez obniżanie aktywności wody i dzięki temu mikroorganizmy nie mogą się namnażać w produkcie.

Czy cukier jest zły?

Uważam, że w dzisiejszym świecie nie da się nie jeść i unikać cukru. To znaczy, nawet gotując samodzielnie i pilnując jakości produktów, zawsze gdzieś ten cukier się znajdzie.
Czy to jest złe? To zależy od całokształtu.
Jeśli dieta jest bogata w antyoksydanty, dobre tłuszcze, odpowiednią podaż białka, witamin itd, to mała ilość cukru nie zaważy na zdrowiu.
Natomiast jeśli dieta jest bogata w słodycze, tłuszcze trans, mało jest w niej warzyw i owoców, to już nawet ta mała ilość będzie miała zły wpływ na zdrowie organizmu.

Przejdźmy więc do meritum:

DLACZEGO jest on tak szkodliwy?


Po pierwsze: cukier znacząco wpływa na działanie naszych hormonów. Prowokuje on trzustkę do nadmiernego wydzielania insuliny. Im wyższe stężenie cukru we krwi, tym większe wydzielanie
insuliny. A to prostą drogą prowadzi do insulinooporności, czyli obniżonej wrażliwości organizmu na działanie insuliny – hormonu odpowiedzialnego głównie za regulację poziomu cukru we krwi, ale także za gospodarkę tłuszczową. Od IO do cukrzycy typu II niedaleko. Do tego stłuszczenie wątroby, miażdżyca, nadciśnienie. Mało? Czytaj dalej… Nadmiar cukru we krwi wpływa na hormon sytości (leptynę) i hormon głodu (grelinę). Gdy oba te hormony nie są w równowadze, odczuwamy coraz większy apetyt na produkty słodkie. Dochodzi do błędnego koła – im więcej cukru zjadamy, tym większą mamy na niego ochotę.


Po drugie: cukier ma działanie destrukcyjne dla naszego układu pokarmowego. Powoduje on nadmierną kwasowość, nadprodukcję kwasu żołądkowego, która podrażnia śluzówkę żołądka, co może doprowadzić do wrzodów. Niszczy błonę śluzową jelit, zaburzając równowagę fizjologicznej flory bakteryjnej, co może doprowadzić do grzybicy układu pokarmowego- przerostu grzybów z rodzaju Candida. A jak wiadomo już powszechnie – jelita to drugi mózg. Jeśli w jelitach jest bałagan to cały organizm choruje.


Po trzecie: cukier wpływa rujnująco na skórę i włosy, a mało się o tym mówi. Zbyt wysokie stężenie glukozy we krwi sprzyja glikacji białek i końcowo powstają cząsteczki AGE. Uszkadzają one kolagen i elastynę, przez co skóra ulega rozciągnięciu, wiotczeje i traci grubość. Zbyt wysoka podaż cukru idzie w parze z trądzikiem – ma to związek ze skokami cukru we krwi i towarzyszącym im wydzielaniem insuliny, co zaburza prawidłowe przekształcanie hormonów, podnosząc ilość androgenów i tym samym zwiększając wydzielanie sebum i wywołując środowisko sprzyjające
powstawaniu pryszczy. Spożywanie dużej ilości cukru powoduje zaburzenia gospodarki hormonalnej, tak jak pisałam wcześniej. Często z tej przyczyny zmienia się skład sebum i wzrasta jego wydzielanie.  Mieszki włosowe stają się osłabione. To prowadzić może tylko do jednego: przetłuszczone, łamliwe i skłonne do wypadania włosy.

Co jeszcze?

  • może zwiększać ryzyko depresji – jemy cukry, bo jest nam źle i jest nam źle, bo jemy cukry
  •  jest powiązana z przewlekłym stanem zapalnym o niskim nasileniu
  • wpływa negatywnie na wynik kwasu moczowego
  • jest istotnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia
  • działa negatywnie na produkcję hormonów tarczycy i ich konwersję

We wpisie wymieniłam tylko jedne z ważniejszych, według mnie punktów o szkodliwości cukru.

Następstw jego spożywania jest bardzo dużo i jeśli chciałbym je omawiać, potrzebowałabym ze sto postów, a nie tylko tego jednego :).

Continue Reading

Suplementacja – czy zawsze jest potrzebna?

Czy warto brać suplementy z witaminami i minerałami ?

Odpowiedź (moja ulubiona) : to zależy.

Zależy oczywiście od przypadku, stanu zdrowia, nawyków żywieniowych, stylu życia.
Ale także od danego suplementu i jego jakości.

Po pierwsze: uważam iż indywidualnie dobrana suplementacja może wraz z dobrą
dietoterapią zdziałać cuda. Ważne jest tutaj połączenie diety z suplami. Dlaczego?
Otóż na przykład preparat na cholesterol nie pomoże, jeśli dieta będzie bogata w
potrawy smażone, cukry i alkohol.
Liczy się całość. Suplementacja ma wspomagać, a nie wieść prym.

Po drugie: jako Technolog Żywności uważam, że dzisiejsza żywność wcale taka
dobra nie jest. Przede wszystkim założone i badane wartości składników mineralnych
w konkretnym produkcie, są wartością uśrednioną i zależą od
przechowywania/stopnia dojrzałości/obróbki termicznej itd. Nie jesteśmy w stanie
stwierdzić, czy na przykład konkretnie ten groch czy wątróbka ma rekomendowaną
zawartość cynku. Owszem, natomiast jakbyśmy mieli tak wyliczać – ryby – metale
ciężkie, zboża – gluten i ŚOR, mięso – leki i antybiotyki, warzywa – pestycydy to nie
jedlibyśmy wcale. Chodzi mi tylko o uświadomienie, że przy dzisiejszym trybie życia
większość z nas ma niedobory witaminowe, które ciężko wyrównać TYLKO dietą.

Po trzecie: produkty żywnościowe mają zbyt małą ilość składników mineralnych –
fakt, natomiast jednak je mają. Zatem „cokolwiek” przy odżywczej diecie powinnyśmy
dostarczyć naszemu organizmowi.  Teoretycznie tak. W praktyce zaś przyswajanie
składników pokarmowych w dużej mierze zależy od stanu naszych jelit. A te często
dostają w kość przy wszechobecnym stresie, złej regeneracji i przy wielu czynnikach
indywidualnych (używki, leki itd).
Obecność pasożytów w organizmie człowieka i przerosty bakteryjne także znacząco
utrudniają wchłanianie składników pokarmowych. Wtedy można jeść najbardziej
odżywczo na świecie, a organizm i tak jest niedożywiony. Wyrównanie znacznych
niedoborów TYLKO pożywieniem trwałoby długo i niekoniecznie przyniosłoby
pozytywne efekty.

Moim zdaniem zastosowanie suplementacji dobrej jakości i dobranej do pacjenta ma
swoje uzasadnienie, korzystne oczywiście.
Warto też przyjrzeć się jakości suplementów – w kolejnym poście będzie o tym kilka
przydatnych informacji.

Continue Reading

Pierwsza wizyta

Pierwsza wizyta u dietetyka to najczęściej najdłuższa konsultacja. U mnie trwa do około 1,5h.

Tak, aż tyle. W 15 minut nie będę w stanie zebrać satysfakcjonującego mnie wywiadu żywieniowego i
zdrowotnego. A w moim gabinecie najważniejsze jest dobro pacjenta.

Na początku zapytam cię o Twój cel wizyty. Następnie przejdę do wywiadu chorobowego i omawiania
dolegliwości, które Ci dokuczają. Jeśli stresujesz się, że o czymś zapomnisz – przygotuj wcześniej
notatki. Zapytam Cię także o listę leków oraz suplementów i ziół, które przyjmujesz.
Kolejnym – bardzo ważnym elementem wizyty jest wywiad żywieniowy, którego celem jest dokładna
analiza dotychczasowych nawyków żywieniowych, harmonogramu codziennych zajęć oraz poznanie
preferencji kulinarnych.

*przed pierwszym spotkaniem warto zrobić dzienniczek żywieniowy – czyli spis potraw, które
spożywałeś w ciągu 3 ostatnich dni. Lista ta powinna zawierać dodatkowo ilości (gramaturę) oraz
godziny posiłków i ilości wypijanych płynów.

Po uzyskaniu wszystkich potrzebnych informacji, omówię choroby i dolegliwości, które Ci towarzyszą,
wyedukuję Cię także w kwestii postępowania dietoterapii w danej jednostce chorobowej.
Po części teoretycznej – zmierzę cię i wykonam analizę składu masy ciała. Wspólnie omówimy wyniki.
Końcowym etapem konsultacji jest ustalenie planu działania, czyli dietoterapii, suplementacji i
wskazań do aktywności fizycznej.
Plan żywieniowy jest do odbioru zazwyczaj do 2 tygodni po pierwszej wizycie (jest on osobno
odpłatny).

*Jeśli posiadasz aktualne (do 6 miesięcy wstecz) wyniki badań to wspólnie je przeanalizujemy
i omówimy od strony dietoterapii zaraz na początku wizyty, jeśli nie to pod koniec konsultacji
zlecę listę potrzebnych wyników badań.

Continue Reading